Polish
English
KALENDARZ
zwiń hide calendar
pokaż cały miesiąc
KASA BILETOWA

telefon:

+48 (12) 619 87 33
+48 (12) 619 87 21 wew. 33

czynna


wt. - pt. w godz. 10-14, 15-19

 REZERWACJA

tel/fax:

tel. +48 (12) 619 87 22

e-mail:

KALENDARIUM

KONCERT ORATORYJNY

2017-10-27, Piątek
19:30

miejsce: Sala Filharmonii

cena biletów:
60 zł
45 zł
30 zł
Zarezerwuj bilet
fot. K. Kalinowski
powiększ

wykonawcy:

Koncert z okazji Święta Narodowego Austrii

Orkiestra i Chór Filharmonii Krakowskiej
Piotr Sułkowski –  dyrygent
Justyna Samborska – sopran
Karolina Sikora – alt
Mikołaj Adamczak – tenor
Rafał Pawnuk – bas
Teresa Majka-Pacanek – chórmistrz


 



repertuar:

Joseph Haydn – Symfonia nr 103 Es-dur Drumroll Hob. I :103
Wolfgang Amadeus Mozart – Requiem d-moll KV 626


Koncert poprzedzi prelekcja z serii "Przed koncertem o koncercie". Wykład odbędzie się w Sali Złotej o godz. 18.30. Wstęp na wykład na podstawie biletu na koncert. Prelekcję wygłosi dr Piotr Lityński, słuchacz Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Krakowie, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego (Wydział Biologii) oraz doktor biologii na Uniwersytecie w Bazylei, aktywny animator kultury polskiej w Szwajcarii.
 

W czasach Wolfganga Amadeusa Mozarta msze żałobne wykonywano publicznie wyłącznie zgodnie z ich sakralnym przeznaczeniem. Requiem nie mogło zabrzmieć jak dziś, w sali filharmonii – muzyka funeralna towarzyszyła ludziom jedynie w ich ostatniej drodze lub w czasie odprawianych w kościołach nabożeństw w intencji zmarłych. Okazją do powstania najsłynniejszego dzieła żałobnego wszechczasów, czyli Requiem d-moll KV 626 (1793), stała się śmierć dwudziestoletniej Anny – żony hrabiego von Walsegg-Stuppach, który anonimowo zamówił dzieło u Mozarta, chcąc wykonać je jako własne w kaplicy w swojej posiadłości pod Wiedniem.

Chociaż Mozart pisał Requiem z myślą o młodej hrabinie, okazało się, że tworzył je dla siebie – jak wiadomo, zmarł w trakcie pracy. Fragmenty nieukończonego dzieła zostały prawdopodobnie wykonane po raz pierwszy podczas mszy poświęconej pamięci Mozarta, na kilka dni przed planowanym terminem zaprezentowania ich światu przez hrabiego Walsegga. Przyczyna śmierci prawdziwego autora pozostaje do dziś tajemnicą, a Requiem – jedno z najwybitniejszych dzieł Mozarta – wzbudza do dziś tyle podziwu, ile kontrowersji. Do wzrostu jego popularności niewątpliwie przyczynił się film Miloša Formana z 1984 roku, utrwalający mit tajemniczych okoliczności powstania utworu. Chociaż pogłoski o otruciu wycieńczonego pracą nad Requiem kompozytora przez jego rywala, Antonio Salieriego, nie znalazły potwierdzenia, prawdopodobny wydaje się dramatyczny wyścig z czasem, który Mozart niestety przegrał. Przed gwałtowną śmiercią zdążył napisać zaledwie Introitus, część Kyrie i naszkicować kilka kolejnych fragmentów, od Dies irae po dwa odcinki Offertorium. Dzieło, za namową żony Mozarta, Konstancji, dokończył prawdopodobnie jeden z jego uczniów, Franz Xaver Süsmayr, jednak ponieważ nie zasłużył się on w historii muzyki wartościowymi kompozycjami, niektórzy badacze poddają w wątpliwość jego współautorstwo lub rozważają przypuszczenie, iż posiłkował się autentycznymi szkicami Mozarta w większym stopniu, niż nam o tym wiadomo. Requiem – najbardziej „operowe” arcydzieło muzyki sakralnej – bywa także analizowane pod kątem wpływów wolnomularskich, o których obecności mają świadczyć m.in. obsada instrumentalna wykorzystująca typowe dla muzyki masońskiej rożki basetowe oraz tajemnica, otaczająca okoliczności powstania utworu i nagłego zgonu kompozytora.

W XVIII wieku, przy ówczesnym stanie medycyny, przedwczesna śmierć była zjawiskiem powszechnym. Nie dyskutowano z wyrokami boskimi i lękano się groźby mąk piekielnych. Zgodnie z kanonem myślenia obowiązującym w czasach mu współczesnych, Mozart w sekwencji Dies irae przedstawił przerażającą wizję Sądu Ostatecznego, a tymczasem sam pisał do ojca, że śmierć to „najlepsza przyjaciółka, która potrafi uspokoić i pocieszyć”. Wyprzedzając nawet w tej kwestii swoją epokę, z nadzieją myślał o wieczności, traktując ostatnią drogę jako klucz do prawdziwego szczęścia. Być może dlatego w opisywanym przez Schönberga niebie „obowiązującą muzyką jest Bach, ale kiedy aniołowie są sami, grają sobie Mozarta”.

Dorota Staszkiewicz

 



Wersja do druku
Tworzenie stron - Fabryka Stron Internetowych Sp. z o.o. CMS - FSite

© Filharmonia Krakowska 2010

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika). Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki.Akceptuję