Polish
English
KALENDARZ
zwiń hide calendar
pokaż cały miesiąc
MENU
KASA BILETOWA

telefon:

+48 (12) 619 87 33
+48 (12) 619 87 21 wew. 33

czynna


wt. - pt. w godz. 10-14 i 15-19 oraz na godzinę przed koncertem.

 REZERWACJA

tel/fax:

tel. +48 (12) 619 87 22

e-mail:

KALENDARIUM

SCHAEFFER MUZYKI CENTRUM

2019-06-02, Niedziela
18:00

miejsce: Sala Filharmonii

cena biletów:
35 zł
20 zł
Zarezerwuj bilet

powiększ

wykonawcy:


Jubileusz 90. urodzin Bogusława Schaeffera
42-lecie Muzyki Centrum

Muzyka Centrum Ensemble
Olga Szwajgier – głos
Dominika Peszko – fortepian
Marek Chołoniewski – elektronika
Jan Cielecki - klarnet
Mariusz Pędziałek – obój, rożek angielski
Jan Pilch – perkusja
Kazimierz Pyzik – kontrabas

Artur Lis – video

 



repertuar:

Free Form I na 5 instrumentów
Bewegung na obój, fortepian i perkusję
Proietto simultaneo na zespół i taśmę
Free Form III na kontrabas i fortepian
Pilch Music - Guartet
Akt twórczy

O Bogusławie Schaefferze napisano już wiele studiów i artykułów, w 1976 r. ukazała się w Glasgow książka o twórczości kompozytora (Jadwiga Hodor: Bogusław Schaeffer and his music; książka bogato ilustrowana), w Stanach Zjednoczonych był tematem pracy doktorskiej, stale gdzieś czytamy o kompozytorze, może dlatego, że jest niezwykle czynny. Jego nazwisko pojawia się na afiszach koncertów monograficznych, jego muzyka grana jest więcej zagranicą niż w Polsce. Komponuje od niemal sześćdziesięciu lat, jest laureatem konkursu im. Grzegorza Fitelberga. Można się więc przyjrzeć po latach jego dokonaniom, rzecz jasna – tylko we fragmencie. Schaeffer ma bowiem wiele utworów wciąż jeszcze nie wykonanych, gdy inne (jak np. Kwartet 2 + 2) wykonywane były wiele ponad sto razy, co w nowej muzyce jest już ewenementem. Schaeffer jest kompozytorem, pisarzem muzycznym, pedagogiem, w Salzburgu prowadzi od lat mistrzowskie kursy kompozycji, połączone dzięki działalności osobnego zespołu z żywym wykonaniem napisanych dzieł, jest też leksykografem i zawołanym felietonistą, a nawet grafikiem i dramaturgiem.

Powszechnie uważa się go za przedstawiciela skrajnej awangardy, on jednak zaprzecza temu i w słowie, i samą muzyką. „Nigdy nie chciałem być kompozytorem awangardowym – powiada w jednym z wywiadów – kiedy czytam na swój temat, iż jestem nawet twórcą „awangardowej awangardy” (tak – w prasie zachodniej) ogarnia mnie przerażenie. Jest to bowiem ewidentne oskarżenie lub – przynajmniej – pomówienie. Po prostu operuję innym językiem, mam inną estetykę, inne cele, inną świadomość możliwości muzyki. Moim językiem mówię wyjątkowo sprawnie, czego dowodem są liczne utwory”.

I istotnie: dorobek Bogusława Schaeffera jest – jak na nasze czasy mało pracowitych artystów – olbrzymi: dziesiątki dzieł orkiestrowych i instrumentalnych koncertów, utwory religijne, ponad sto dzieł kameralnych i solowych, wielka ilość dzieł elektroakustycznych aż po muzykę komputerową włącznie, utwory na instrumenty z taśmą, utwory parateatralne, graficzne, jazzowe – wszystko to zastanawia obserwatorów nowej muzyki tym bardziej, że przecież Schaeffer w każdym utworze rozwiązuje jakieś nowe zadanie, jakiś nowy problem kompozytorski. Oto przykład: w nagrodzonej w Katowicach Musica Ipsa na orkiestrę niskich instrumentów kompozytor zmienia nie tylko samą barwę orkiestry, lecz cały język muzyczny. Nic dziwnego, że ten utwór spotkał się na Warszawskiej Jesieni z dezaprobatą, że gwizdano. Ale kiedy się tego utworu słuch dziś – trudno pojąć, co w nim mogło być złego, nie mówiąc o tym, że niektóre miejsca brzmią wręcz przepięknie. Bo Schaeffer nigdy nie stronił od pięknej muzyki. Sam był skrzypkiem, bardzo lubi piękne brzmienia i harmonie, i w ogóle jest w swej pracy niezwykle wrażliwy, autentyczny.

Pisze o nim Stefan Kisielewski: „osobne miejsce w moich doznaniach i to doznaniach akustyczno-intelektualnych, rezerwuję dla młodego jeszcze ojca awangardy – Bogusława Schaeffera (pisane w 1964 r.! – przyp. L. S.) ten człowiek – pisze Kisielewski – budzi we mnie przesądny niemal lęk, jako że wie wszystko i potrafi wszystko, a każdy jego utwór, choć na pozór nieraz trudny i dyskusyjny dla publiczności (co prawda więcej w tym częstokroć famy i sugestii niż rzeczywistego ekskluzywizmu), przynosi mi nową, odmienną emocję i to emocję zgoła bezpośrednią, choć i niepowszednią: ów człowiek, który zawsze wszystkich zaskakuje, zdobył się i na takie zaskoczenie, że będąc wszakże teoretykiem i intelektualistą, w muzyce jest jak najautentyczniej emocjonalny”.

Bogusław Schaeffer urodził się 6 czerwca 1929 r. we Lwowie, uczył się gry na skrzypcach i fortepianie, jako młody człowiek grał w orkiestrze i zespołach kameralnych, komponuje od siedemnastego roku życia i jest autorem ponad 600 dzieł muzycznych, wydawanych ostatnio głównie za granicą, 15 książek (przeważnie o nowej muzyce) oraz niezliczonej ilości studiów i artykułów. Jest stałym felietonistą muzycznym Życia Literackiego, felietonistą polemizującym, ale i refleksyjnym.

Od 1969 r. odbyło się ponad 80 koncertów monograficznych Schaeffera, m. in. w Oslo, Zagrzebiu, Amsterdamie (dwukrotnie), w Wiedniu, Salzburgu, Princeton, Shiraz, Meksyku, Berlinie (dwukrotnie), w Middelburgu w Holandii – cały festiwal Schaefferowski! – i w Stambule, ale także w Warszawie, w Łodzi, w Krakowie czy w Rzeszowie. Schaeffer mieszka na stałe w Krakowie. Obecnie jest w Europie jednym z największych autorytetów w zakresie nowej muzyki, rzecz warta o tyle podkreślenia, że nigdy nie był przez nikogo lansowany. Wszystko zawdzięcza sobie, swoim uzdolnieniom, swojej wielkiej pasji poznawczej i autentycznemu zainteresowaniu nową muzyką. Nową muzyką – pojętą o ileż szerzej niż przez wszystkich pozostałych kompozytorów. Schaeffer przekracza granice muzyki z lekkością wprost niewiarygodną, a w samej muzyce dokonuje z każdym dziełem innowacji o wielkiej sile przekonującej, innowacji, które przeszły do podręczników muzycznych (pierwsza partytura beznutowa, ośmiogodzinny happening non-stop, graficzny i stenograficzny koncert skrzypcowy, idea muzyki topofoniczej).

Wielki leksykograf amerykański Nicolas Slonimsky nazywa Schaeffera „artystą multidymensjonalnym”, on też w swoim najnowszym leksykonie poświęca Schaefferowi więcej  miejsca niż Vivaldiemu czy Ravelowi, co już samo powinno zastanowić niewzruszonych sceptyków w Polsce, gdzie utwory jego wykonywane są z rezerwą i bez większej wiary w ich sens (utarła się np. opinia, że kompozycje Schaeffera są zbyt trudne).

„Muzyka Schaeffera – pisze w swoim studium znakomity autorytet Erhard Karkoschka – jest reakcją na deficyt ogólnie obowiązujących kryteriów jakościowych w naszym stuleciu. Kierunek Schaeffera jest jednym z nielicznych, które prowadzą dalej”.

Wybór z tekstów Ludomiry Stawowy



Wersja do druku
Tworzenie stron - Fabryka Stron Internetowych Sp. z o.o. CMS - FSite

© Filharmonia Krakowska 2010

Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (scrollowanie, zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem) bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Filharmonię Krakowską im. Karola Szymanowskiego do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach Filharmonii Krakowskiej i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne, a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć. dowiedz się więcej. Chcemy, aby korzystanie z naszego Serwisu było dla Ciebie komfortowe. W tym celu staramy się dopasować dostępne w Serwisie treści do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies i im podobnych technologii. Informujemy, że poprzez dalsze korzystanie z tego Serwisu, bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies i im podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ustawienia w zakresie cookie możesz zawsze zmienić.Akceptuję